środa, 16 stycznia 2013

?

Chorobowo w domu ;/ Dziś cały dzień w domu, ale trudno. Właściwie to muszę wziąć się za lekcje, ale strasznie mi się nie chce.
Chciałabym Wam pokazać mój krem którego używam codziennie. Ktoś, chyba w pytaniach na Liebster Award, zapytał mnie jakich kosmetyków używam. Odpowiedziałam, że wśród nich znajduje się właściwe krem BB<3 Każdy na temat tej serii kosmetyków ma inne zdanie, ale ja osobiście polecam.! Mi się bardzo podoba, nawilża skórę, ale także ją koloryzuje i wyrównuje kolory. Oczywiście trzeba pamiętać by dobry odcień dobrać do swojej cery. Moja jest strasznie jasna, żeby nie powiedzieć biała ;) Ja mam chyba najjaśniejszy odcień tej serii.
zapewne więcej i coś ciekawszego napiszę wieczorkiem, bo teraz idę na obiad i odrabiać lekcje.
A.! I muszę sięgnąć po ,,Krzyżaków''. ;) Do zobaczenia !


wtorek, 15 stycznia 2013

travel.?

No teraz to o żadnej wyciecze, podróży nie ma mowy, bo rozchorowałam się chyba na dobre.! ;c
Ale pomarzyć zawsze można. Właściwie to post chciałam poświęcić marzeniom, ale nie takim skrytym, tylko takim podróżniczym.! Chciałabym Wam pokazać,  gdzie chcę się w przyszłości wybrać. Będę do tego dążyła. Jak tylko zostanę lekarzem i będę zadowolona ,a spora suma pieniędzy będzie na koncie to wybieram się w podróż.! zabieram jedną osobę.! Ktoś chętny?!
oto moje magiczne miejsca:
Paris.!

Venecja!

Rio de Janeiro

Madryt!

Nowy york.!

Rzym.!

Malediwy <3


 A jak mieszkać to tylko w Krakowie.! 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

...pustka..

Tak jak w tytule, pustka. Zero, nie chce mi się nic i wgl. rozbita taka jestem. Koniec semestru większość ocen wystawiona, ale na niektóre trzeba dalej zasłużyć, na czym mi zależy. Kiedyś wydawało mi się, że jak pójdę do gimnazjum ( myślenie osoby z podstawówki), to wszystko będzie lepiej, będą traktowali wszyscy poważnie i wgl. ,,dorosły świat''. A tu.? czuje się jak niespełnione dziecko. W zasadzie lubię życie w biegu, bo nie lubię monotonii, ale czasami to aż przeszkadza. Bo ciągłe sprawdziany do tego dodatkowe zajęcia, do tego trzeba oczywiście pamiętać o bliskich by ich nie zaniedbać, różne projekty, wszystko na raz.! Czasami zatrzymałabym się na chwilę złapała głęboki oddech i dopiero ruszyła, ale czasami się nie da.
Ten weekend? Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie czy zobaczę się z P. czy nie.? Czy wgl. coś zrobimy.
A teraz jedzonko..!
Nutella end strawberries.! LOVE. <3

niedziela, 13 stycznia 2013

Grypowo?

Ojj tak. Coś nie za dobrze się dziś czuję ;/ Głowa mi pęka, wszystko mnie boli, nos mam już czerwony i obolały..nie lubię grypy ani przeziębienia. Nawet nie mam siły się uczyć.! Brrr zimno mi nawet przy odkręcanym kaloryferze..! Nie mam siły tu nawet pisać. Post jest bardzo ubogi w treść, ale postaram się to nadrobić.! Obiecuję.!
Ale teraz muszę dodać obiecane linki jednej z czytelniczek.! ten post, to post, który pisałam tu dlatego, że nie miałam komu tego powiedzieć, a jak miałam to lepiej jest pisać: <klik1>, a tu tylko mały post w rocznice <klik2>.!
To są zwierzenia, chwile słabości.!
                                                                     Ola.
Ps. Bardzo dziękuję, że przekroczyliście już 100..!  <klik#>.!
      Dziękuję.! ;*

sobota, 12 stycznia 2013

Świat do góry nogami.

,,Świat do góry nogami''- Tragiczna śmierć matki zmienia nagle dotychczasowe życie szesnastoletniej Oli. Obarczona kłopotami dnia codziennego, nie potrafiąca znaleźć porozumienia ani z ojcem, ani z młodszą siostrą, stopniowo pogrąża się w apatii. Jak poradzi sobie z rzeczywistością, w której zabrakło najważniejszej osoby matki? Bez wątpienia pomoże jej w tym Mateusz jej pierwsza wielka miłość. Świat do góry nogami to opowieść o dorastaniu nastoletniej dziewczyny, konflikcie pokoleń i poszukiwaniu swego miejsca na ziemi. 

Moja recenzja? 
Mimo tego, że ten blog nie jest o książkach tylko moim życiu, o tej książce postanowiłam napisać, bo troszkę się z nią utożsamiam. Lubię czytać, czytam dużo i wiele książek przeczytałam. Ta jest jednak podobna do mojego życia, ale nie zupełnie. To jest książka, tak jak w opisie, o Oli( tak, bohaterka ma tak samo na imię jak pierwszy+), która w dość młodym, nastoletnim życiu straciła mamę, tą najważniejszą osobę w życiu, a jeszcze ważniejszą na etapie dorastania i okresu buntu. Książka jest wzruszająca, prawdziwa, a takie książki cenię najbardziej. Trudno mi opisywać coś, czego nie da się opisać, nie da się wyrazić w słowach. Jedynym jest to, że jest świetna i ją na prawdę serdecznie polecam. Ja, miałam mniej lat, jak straciłam mamę, niż bohaterka, ale zapewniam, ze przeżyłam to tak samo, albo nawet gorzej. Miałam 9 lat. Mój świat był dziecięcy, pełny beztroski i zabawy, a potem choroba, śmierć Mamy. Tylko, że ja wtedy już nie miałam Taty. jedynie moje rodzeństwo, któremu dziękuję, a szczególnie mojej siostrze.  Nie chce teraz o tym pisać, już mieliście okazję przeczytać jeden długi post poświęcony tym wydarzeniom. Książkę przeczytałam w 2,5 h. polecam serdecznie. Życiowaa.!

piątek, 11 stycznia 2013

Remoncik?

No więc chyba nie. Miałam remont pokoju nie dawno, więc nici z tego. Oczywiście mój teraz jest śliczny, ale czasami fajnie pomarzyć o takich pokojach, których zdjęcia można znaleźć w internecie.
Dziś na pewno nie zaliczę do najwspanialszego dnia tego tygodnia. Za nic! Nie dość, że mnóstwo kartkówek i sprawdzianów to do tego wyżywanie się nauczycieli.!
Złapałam chyba jakiegoś zimowego doła dziś, bo jak tylko weszłam ze szkoły do domu, posiedziałam może z 30min. przed komputerem, zjadłam obiad i wcale, a wcale nie chciało mi się ruszyć i leżałam pod kocem do 19.! Dół totalny. Do tego słucham jakiś przygnębiających piosenek, bo na wesołe nie mam ochoty. Myślę o wszystkim i o niczym, nie mogę się skupić nawet na czytaniu i pisaniu tego posta. ;c
Książki?! Aż tyle? A czemu nie.!
A co najważniejsze w dzisiejszym dniu to pewna ,,cegła'' Patrycja kończy dziś 15 lat.!
Słońce, życzę Ci tu chyba już po raz 5 życzenia na ten dzień, ale muszee.!
Szczęścia, miłości, spełnienia marzeń, siły do życia, 
Wytrwałości w dążeniu do celu, 
Wspaniałych przyjaciół i ludzi w życiu.! 
A przede wszystkim : ROZUMU..! 
Kocham Cię cegło *.*

czwartek, 10 stycznia 2013

odyseuszowo...

No więc, na początku chcę napisać głupoty ;p Dziś strasznie pracowicie jutro 4 kart./ sprawdziany. Dziś w szkole, jakoś ten dzień minął. Nawet mam z matematyki 4na semestr ;) Alee tak wgl. to chciałam napisać o czymś innym, ale najpierw pokażę wam aniołka robionego na szydełku, którego dostałam jak leżałam w szpitalu, od pewnej miłej Pani, która robiła to od tak.! jej prace które widziałam są śliczne, od aniołków do wyszywanych obrazów. Piękne! A oto mój :
A teraz tytułowo:
 Więc dziś na języku polskim omawialiśmy ,,Odyseje'' i przygody właśnie z nią związane. po powrocie do domu cały czas w głowie krążył mi Odyseusz i to, że miał ciężkie życie, a pomimo to walczył. Miał przecież, jak każdy z nas, chwile zwątpienia, ale potem rodziła się w nim siła i chęć do dążenia do celu. Utożsamiając z tym ludzi żyjących współcześnie, to powiem szczerze, że mało ich nie jest. Bo nawet jeśli ktoś nie ma Bóg wie jak ciężkiego życia, ale dla niego jest ciężko w jakiś sposób, to też ma takie odyseuszowe przygody. Ja w swoim życiu, może i miałam takie przygody, ale nie wiem czemu mimo narzekania, mimo tej niechęci i odgórnego powiedzenia ,,nie dam rady'', potem jakoś wstaje i nabieram siły. Ludzie czasami mają na prawdę ciężkie życie, a co w tym najgorsze, że drugi człowiek czasem nie chce pomóc tylko dodatkowo podkłada kłody pod nogi. Więc myślę, że każdy z nas ma odyseuszowe życie na swój sposób, jedni bardziej, drudzy mniej, bo przecież jakoś musi się to zbilansować w całość ;d